Dlaczego nie robimy tego, czego pragniemy i jak to zmienić?

Kamila C. Mnich

Marzymy o podróżach, ale kiedy odłożymy trochę pieniędzy, decydujemy się na remont. Postanawiamy spędzać więcej czasu z dzieckiem, po czym angażujemy się w nowy projekt. Chcemy napisać książkę, lecz zamiast tego zaczynamy kolejne studia. I wkurzamy się na siebie, że niczego nie umiemy skończyć.

 

Między tym, co uważamy za najważniejsze, a tym, na co faktycznie poświęcamy czas, pieniądze i energię istnieje spory prześwit, a czasem solidna wyrwa. To zdumiewające, że potrafimy jej nie widzieć. Sprawiamy wrażenie pogodzonych z faktem, że chronicznie brak nam równowagi oraz, że nasze marzenia realizują inni.

Wirujemy na powierzchni życia, unoszeni przez wartki strumień zdarzeń. Od czasu do czasu coś zatrzymuje nas na chwilę. Ciepły, wiosenny wiatr albo pierwszy śnieg. Widok śpiącego dziecka lub uśmiech mijanej na ulicy dziewczyny. I nagle za czymś tęsknimy. Gdzieś byśmy szli, nie wiadomo gdzie, coś byśmy naraz robili.

Niekiedy, najczęściej gdy jesteśmy zmęczeni, ze zgrozą odkrywamy, że nie ma dla nas miejsca we własnym terminarzu. Że od dawna oszukujemy się nazywając rozwojem tolerowanie nieakceptowalnych sytuacji. Jak kania dżdżu pragniemy zmian, ale brak nam determinacji.

Czasami wydarza się coś, po czym nic nie jest już takie same. Wtedy, przez chwilę dociera do nas, że to wcale nie życie mija, ale my przemijamy. W popłochu szukamy sensu, lecz zamiast niego znajdujemy frazesy, ponieważ zadajemy sobie niewłaściwe pytania.

rys5

 

Pytań o sens życia nie załatwią ogólnikowe odpowiedzi – pisze w książce „Człowiek w poszukiwaniu sensu” Viktor E. Frankl, psychiatra, długoletni więzień obozów koncentracyjnych - Życie nie jest bowiem mglistym konceptem, lecz jak najbardziej realną i konkretną rzeczywistością, podobnie jak życiowe zadania są także czymś bardzo realnym i konkretnym. To one kształtują nasze przeznaczenie, które w każdym przypadku jest inne i wyjątkowe.

 

Formułowanie pytania o sens życia w ogólny sposób przypomina pytanie do mistrza szachowego: „Mistrzu, czy możesz mi zdradzić, które posunięcie w szachach jest najbardziej skuteczne?”  W szachach nie istnieje coś takiego, jak najlepszy czy nawet dobry ruch w ogóle, w oderwaniu od konkretnej sytuacji na szachownicy czy charakteru przeciwnika.

 

To samo dotyczy ludzkiej egzystencji. Nie należy poszukiwać w życiu jakiegoś abstrakcyjnego sensu. Każdy człowiek ma swoje wyjątkowe powołanie czy misję, której celem jest wypełnienie konkretnego zadania. Nikt nas w tym nie wyręczy ani nie zastąpi, tak jak nie dostaniemy szansy, aby drugi raz przeżyć swoje życie.  

 

Viktor E. Frankl

 

 

W ogólnikowości tkwi pierwsza przyczyna naszych niepowodzeń

Generalnie wiemy, co jest dla nas ważne. Zdrowie, miłość, rodzina, praca. Brzmi dobrze, ale co to właściwie oznacza? Weźmy za przykład pracę.

Dla jednych będzie miało znaczenie, aby pozwalała im ona podążać ścieżką kariery, wiązała się z prestiżem, wysokim wynagrodzeniem i dawała możliwości awansu. Drudzy najbardziej chcieliby, aby praca, którą wykonują, miała wartość dla innych i nie krzywdziła nikogo. Trzeci pragną pracy, która będzie przystanią na lata, da im stały dochód i względne bezpieczeństwo. W każdym z powyższych przypadków znalezienie i utrzymanie satysfakcjonującego zajęcia wymaga innych kroków. W każdym chodzi o realizację innych wartości.

Jeśli nie wiemy, co jest dla nas ważne w kluczowych obszarach życia, nie jesteśmy w stanie określić  priorytetów, ani przełożyć ich na konkretne działania. Deklarujemy znaczenie określonych spraw, ale nic z tego nie wynika.

Gdybyśmy wiedzieli, że w miłości szczególnie istotne jest dla nas wspólne doświadczanie i cieszenie się życiem, moglibyśmy na ten aspekt relacji przeznaczyć więcej czasu, pieniędzy i energii. Inaczej jednak ukierunkowalibyśmy zasoby, gdyby priorytetem dla nas było wzajemne wspieranie się w realizacji marzeń lub znalezienie partnera, z którym chcielibyśmy założyć rodzinę. Im mniej ogólnikowości a więcej konkretu, tym łatwiej o pomysły, zaangażowanie, decyzje, rozwiązania.  

Zazwyczaj różne kwestie uznajemy za istotne. Jeśli jednak nie wiemy, które z nich są ważniejsze od innych, doświadczamy napięcia i poczucia winy, że choć się staramy, niczego nie robimy tak, jak powinniśmy. Nie wiedząc, co jest dla nas najcenniejsze, łatwo dajemy się pochłonąć coraz to nowym sprawom domagającym się uwagi. Brak jasności, co chcemy osiągnąć, sprawia, że nasze działania są chaotyczne i przypadkowe. Łatwo się zapalamy, szybko rezygnujemy. Ostatecznie okazuje się, że mając wiele priorytetów w rzeczywistości nie mieliśmy żadnego.

 

W ciągu przeciętnego dnia podejmujesz setki decyzji dotyczących na przykład tego, co na siebie włożyć, co zjeść, co zrobić z wolnym czasem, z kim się spotkać, a kogo unikać. W danym dniu te decyzje wydają się trywialne lub wręcz nic nie znaczące. Zebrane razem odpowiadają na pytanie, kim byłeś, kim jesteś i kim się staniesz.

 

Philip G. Zimbardo

 

 

 

Złapani we własną pułapkę

Donald N. Sull i Dominic Houlder, profesorowie London Business School, specjalizujący się w zagadnieniach strategii, wskazują* jeszcze kilka innych przyczyn, dlaczego robimy wszystko, poza tym, czego najbardziej pragniemy.:

rys-6

O naszym bieżącym życiu w znacznym stopniu decydują wcześniejsze zobowiązania.
Niektóre z nich wynikają z poważnych decyzji, takich jak wybór zawodu, zawarcie małżeństwa czy poczęcie dzieci. Stanowią one część naszej historii. Wiele wzięliśmy jednak na siebie mimochodem, w dość błahych okolicznościach.

„Najważniejsze zobowiązania wynikają z decyzji tak zwyczajnych, jak rozdysponowanie pieniędzy, czasu i energii między rozmaite cele. - uważają Donald N. Sull i Dominic Houlder  - Ponieważ każda z tych decyzji jest stosunkowo mało ważna, szybko o nich zapominamy i właśnie wtedy najczęściej pojawia się luka między tym, co najbardziej cenimy i chcielibyśmy robić, a tym, czym się zajmujemy.”

Prosty przykład: dokonujemy zakupów na raty, nie zastanawiając się, jak wpłyną one na różne ważne aspekty naszego życia. Zaciągnięcie kredytów zobowiązuje nas do utrzymania przez dłuższy czas dochodów na określonym poziomie, bez względu na okoliczności. Może to oznaczać konieczność akceptacji warunków, na które nie zgodzilibyśmy się bez finansowej presji. Chociażby częstego zostawania po godzinach lub zabierania zadań do domu. Za chwilowe zachcianki płacimy tym, co najważniejsze: czasem dla siebie, złym samopoczuciem, nadwyrężonym zdrowiem.

Unikamy podejmowania wysiłku, ponieważ nie wierzymy, że nam się uda albo, że zmiana będzie trwała.
Realizacja marzeń to na ogół solidna harówka. Trzeba wymyślić plan, wygospodarować czas, zarobić potrzebne pieniądze. Pozyskać sojuszników w najbliższym otoczeniu, rozwiązać problemy, stojące na przeszkodzie. A pewności, że się uda nie ma. Nie wszystkim się chce, zwłaszcza, jeśli marzenia już nieco przebrzmiały.

Niechęć przed podejmowaniem wysiłku wynika też czasem z wcześniejszych doświadczeń. Z poniesionych porażek, z którymi nie potrafiliśmy sobie emocjonalnie poradzić. Z nietrwałości odniesionych sukcesów. Dobrze widać to na przykładzie odchudzania - wielu wygrało bitwę, lecz poległo później. Długie miesiące zmagań, kilka tygodni triumfu i jo-jo. Nie musi tak być.

Pozostajemy w świecie potencjalnych możliwości, unikając dokonania wyboru.
Wybór życiowych dążeń określa nas, motywuje, ale także ogranicza. Powiedzenie czemuś „tak” oznacza powiedzenie „nie” czemuś innemu. Trwanie w stanie moratorium, odwlekanie decyzji, umożliwia wycofanie się bez ponoszenia kosztów. Daje nam złudzenie, że wszystko wciąż jest możliwe. Czas na przemyślenia jest ważny, lecz nie może trwać wieczność. Satysfakcja z życia nie  płynie bowiem z utrzymywania stanu możliwości, ale z zaangażowania się w coś, co ma dla nas znaczenie.

Podejmujemy wyzwania, nie zastanawiając się zbytnio nad konsekwencjami.
Owładnięci nagłą chęcią zmian wytyczamy dość przypadkowe cele i podejmujemy działania bez przemyślenia ich długookresowych kosztów. Nie dostrzegamy sprzeczności między nowymi zamiarami a starymi pragnieniami. Czasem z poczucia winy składamy obietnice, których trudno nam dotrzymać.

Z desperacją usiłujemy pogodzić wykluczające się zobowiązania, co nie daje nam ani poczucia spełnienia, ani postępu. W najlepszym wypadku angażujemy się w sprawy, które pozbawiają nas energii, jaką moglibyśmy przeznaczyć na podążanie za tęsknotami swego serca.

Spełniamy cudze oczekiwania, zamiast własnych marzeń.
„Dopóki nasze priorytety są zgodne z priorytetami otoczenia, nie ma powodu do zmartwień. Problem pojawia się wówczas, gdy zaczynają się one rozchodzić” - zauważają profesorowie Donald N. Sull i Dominic Houlder.

Kiedy przywiązujemy zbyt dużą wagę do opinii otoczenia, nasze priorytety wyznacza cudza akceptacja. Pozytywne reakcje stanowią dla nas zachętę do działania. Ich brak demotywuje. Najmniejsze niezadowolenie sprawia, że gotowi jesteśmy porzucić swoje cele. Tak właśnie zdradza się samego siebie – ze strachu.

Boimy się utraty znaczenia.
Czasem przeszkodą w realizacji pragnień stają się nasze własne sukcesy. Boimy się próbować nowych rzeczy, bo w razie porażki mamy wiele do stracenia: opinię, uznanie, pozycję społeczną.

Marzymy o zmianie pracy, ale trudno nam rozstać się ze statusem eksperta. Mimo, że nie odczuwamy satysfakcji z osiąganych sukcesów, nie robiąc tego, na czego najbardziej pragniemy. Możesz przeczytać o tym więcej w artykule I właśnie dlatego jestem tutaj; czyli jak opowiadać o zmianie kierunku kariery.

 

 

6 umiejętności, jakie potrzebujesz zdobyć,
aby zacząć robić to, na czym Ci zależy

Rozbieżność pomiędzy tym, co na co dzień robimy, a tym, co jest dla nas najważniejsze w życiu, będzie się powiększać, jeśli nie zaczniemy regularnie określać swojej hierarchii wartości i świadomie dysponować pieniędzmi, czasem i zaangażowaniem. Wymaga to kilku umiejętności, które możesz zdobyć. Aby wykorzystać swój czas możliwie najlepiej i robić to, na czym Ci zależy:

1. Naucz się odkrywać swoje wartości i określać priorytety.
Nasze wartości zmieniają się na przestrzeni życia. Są inne, kiedy jesteśmy pod skrzydłami rodziców i inne, kiedy stajemy się dojrzali. Przewracają się do góry nogami, gdy sami stajemy się rodzicami. Nabierają nowego znaczenia, gdy wchodzimy w wiek, w którym coraz częściej spoglądamy wstecz, na długie lata swojego życia. Jeśli chcesz doświadczać więcej spełnienia i równowagi w życiu oraz podejmować lepsze decyzje, potrzebujesz nauczyć się określać, co jest dla Ciebie najważniejsze oraz tworzyć dla tego przestrzeń.

2. Naucz się zarządzać sobą.
Zarządzanie sobą to nie to samo, co zarządzanie czasem. Czasem zarządzać nie można, a sobą owszem. Kto wie jak zarządzać sobą, ten lepiej wykorzystuje czas, niż ktoś, kto tego nie umie - nawet jeśli nie zna żadnych technik. Może robić mniej, wolniej i złej kolejności, ale ma pewność, że robi właściwe rzeczy. Więcej możesz przeczytać o tym w artykule 3 elementy zarządzania sobą, zamiast tysiąca technik zarządzania czasem. Aby realizować swoje wartości na co dzień musisz nauczyć się dokonywać wyborów, które prowadzą do samorealizacji i działać w efektywny sposób.

3. Naucz się wzmacniać swoją pewność siebie
Brak pewności siebie utrudnia realizację planów i marzeń, ponieważ ich urzeczywistnienie wymaga opuszczenia strefy komfortu. Wielu ludzi sądzi, że jeśli nie ma obok nich nikogo, kto dodawałby im wiary siebie, to nie może mieć co do swej osoby żadnej pewności. To niebezpieczny sposób myślenia, który uzależnia nas od innych. Potrzebujesz nauczyć się wzmacniać pewność siebie poprzez samoświadomość, modyfikowanie swoich przekonań oraz trening nastawienia na rozwój. Zwłaszcza, że pewności siebie nie zdobywa się raz na zawsze.

4. Naucz się budować psychiczną odporność.
Rzeczywistość potrafi być bezwzględna. Jak każdy doświadczysz w życiu porażek i kryzysów. Możliwe, że przyjdzie Ci się zmagać z poważnymi przeciwnościami losu. Dlatego warto byś kształtował twardość charakteru i uczył się sposobu myślenia, który pozwoli Ci przetrwać trudne sytuacje. Odporność psychiczna i zdolność do regeneracji to cechy, które możesz rozwijać. Wiedz, że można doświadczać spełnienia nawet wtedy, kiedy jest naprawdę ciężko i odzyskiwać radość oraz energię po bardzo brutalnych doświadczeniach losu.

5. Naucz się utrzymywać motywację.
To co ważne, nie zawsze jest przyjemne. Życie w zgodzie ze sobą często wymaga wysiłku; zmuszania się do działania, znoszenia psychicznego dyskomfortu i wytrwałości mimo niepowodzeń. Bardzo pomocna jest przy tym umiejętność motywowania samego siebie. Warto byś ją zdobył, ponieważ to nie przyjemności mają największy wpływ na odczuwanie szczęścia w życiu, ale umiejętność angażowania się i nadawania znaczenia, temu co robimy i co nas spotyka.

6. Naucz się tworzyć skuteczne plany działania
Przyczyna wielu niespełnionych marzeń jest prozaiczna – brak planu działania. Źle wyznaczone cele, nieprzemyślenie wpływu podejmowanych zobowiązań na inne sprawy w naszym życiu, zły moment, niewiele rozważonych opcji, brak struktur i ram czasowych. Jeżeli chcesz doprowadzać sprawy do końca, musisz umieć tworzyć realne plany działania. Bez tego stracisz tylko czas i energię.

 

Jest wiele sposobów abyś zdobył lub rozwinął brakujące umiejętności.

rys-7
W październiku br. rusza program Mastermind Silesia, który będę prowadzić w formule: 6 spotkań, 6 osób w grupie, 6 umiejętności.

W ciągu trzech miesięcy (zajęcia będą się odbywały co dwa tygodnie) możesz zdobyć rzetelną wiedzę, opartą naukowych dowodach i rozwinąć umiejętności, o których właśnie przeczytałeś. Pokażę Ci techniki, jakich uczą na najlepszych uniwersytetach świata i które stosują innowacyjne organizacje. Nauczę Cię stosowania narzędzi self-coachingowych, z jakich sama korzystam.

Jeśli zastanawiasz się nad dołączeniem do grupy lub po prostu chcesz dowiedzieć się więcej, odwiedź stronę www.mastermindsilesia.com  Jeśli możesz, powiedz o programie komuś, kto Twoim zdaniem mógłby na nim skorzystać.

 

 

5 rzeczy, które możesz zrobić od razu

Określ priorytety w kluczowych obszarach
Zastanów się, jakie są najważniejsze obszary Twojego życia. Dla większości ludzi jest to praca, relacja z partnerem, dzieci, rodzina i przyjaciele, relaks, pieniądze, pasja lub hobby. Ale mogą być inne. Wybierz 6-8 strategicznych. Zastanów się, co w każdym z nich jest dla Ciebie najważniejsze. Do czego dążysz, co jest największą wartością?

 

Zrób bilans

  • Sprawdź, jaką część pieniędzy przeznaczasz na realizację swoich głównych priorytetów. Jeśli nie umiesz tego określić, może czas zacząć prowadzić budżet domowy? Wszystko, co powinieneś wiedzieć na ten temat, znajdziesz w przewodniku Michała Szafrańskiego, opublikowanym na jego blogu.
  • Zaobserwuj ile czasu poświęcasz sprawom dla siebie najważniejszym.
    Po prostu przez jakiś czas, najlepiej miesiąc, obserwuj, licz i notuj. Efekty mogą Cię zaskoczyć.
  • Zastanów się, na ile angażujesz się w działania związane ze swoimi priorytetami?
    „Godzina poświęcona komuś lub czemuś, gdy jesteśmy wypoczęci i w pełni skoncentrowani, znaczy o wiele więcej niż ta sama godzina, gdy padamy ze zmęczenia i myślimy o zupełnie innych sprawach.” - twierdzą profesorowie Donald N. Sull i Dominic Houlder. Trudno się z nimi nie zgodzić.

Pomyśl, co w Twoim konkretnym przypadku może być przyczyną rozbieżności pomiędzy tym, co uznajesz za ważne, a tym, na co poświęcasz swój czas, energię i pieniądze.

 

Wprowadź małe, konkretne zmiany
Pomyśl o tym, co jest dla Ciebie najważniejsze w różnych obszarach życia i zastanów się:

  • co możesz zacząć robić
  • co powinieneś przestać robić
  • czego mógłbyś zacząć robić więcej
  • czego robić mniej
  • co robić inaczej

- aby więcej swojego czasu, zaangażowania i pieniędzy poświęcać sprawom dla Ciebie najważniejszym.
Przy okazji polecam Ci tekst Czy popełniasz te błędy, kiedy chcesz coś zacząć?

 

Renegocjuj niektóre zobowiązania
Wiele podjętych przez nas zobowiązań staje się z czasem kulą u nogi. Zastanów się, które z nich chciałbyś zmienić i spróbuj renegocjować warunki z osobami, których one dotyczą. Modyfikacja zobowiązań nie jest naszą prywatną sprawą, ponieważ zaciągamy je względem innych. Jeśli jednak zaproponujesz konkretne rozwiązania i dobrze uzasadnisz potrzebę zmiany, może uda Ci się uwolnić część zasobów i energii.

 

Dołącz do wydarzenia Mastermind Silesia na Facebooku
Na stronie wydarzenia będę publikowała informacje dotyczące rekrutacji do programu Mastermind Silesia oraz udostępniała ciekawe materiały związane z przechodzeniem przez proces zmian. Jeśli chcesz nauczyć się działać w bardziej zrównoważony i mądry sposób, a do tego skuteczniej, dołącz do wydarzenia. Klik! Klik!

Proszę, udostępnij ten artykuł na Facebooku. Udostępniając, pomagasz mi dotrzeć do nowych czytelników i budować społeczność naszego bloga.

 

 

 

 

 

 

* Zobacz: "Do Your Commitments Match Your Convictions?" ( ang.);  Harvard Business Review 12.09.2016
Cytuję za artykułem.

 

 

 

 


Udostępnij
  Zmiana    ,
0


Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Newsletter

Żadnego spamu, za darmo, wysyłka najwyżej raz w miesiącu. W środku linki do najlepszych tekstów oraz ekstra materiały dostępne wyłącznie dla odbiorców newslettera.

Nikomu nie ujawnię Twojego adresu. W podziękowaniu za zaufanie, przygotowałam dla Ciebie mikroksiążkę o kreatywności. Zapisz się i pobierz PDF.