Pies i słoń

Kamila C. Mnich

W Indiach mówi się, że słoń i pies są największymi wrogami, podobnie jak kot i mysz. Psy lubią głośno szczekać, gdy tylko zobaczą słonia, a rozdrażnione słonie przepędzają zawsze szczekające psy.

Pewien maharadża miał olbrzymiego słonia, z którego był bardzo dumny. W sąsiedniej wiosce żył zabiedzony, bezpański pies. Pewnego razu zakradł się on cichutko do zagrody słonia i łapczywie zaczął wylizywać resztki jedzenia jakie spadły na ziemię, kiedy słoń był karmiony. Od tego czasu coraz częściej odwiedzał pomieszczenie gdzie przebywał olbrzym, a że zachowywał się po cichu, słoń go nie przeganiał. Po pewnym czasie wychudzony przybłęda zmienił się w silnego, groźnie wyglądającego psa. Słoń tymczasem przyzwyczaił się do jego obecności, a wkrótce nawet zaprzyjaźnił się z psem. Wtedy to można było obserwować, jak wielki olbrzym podnosi trąbą swego przyjaciela i kołysze go wysoko w górze. Tak wyglądały ich beztroskie zabawy.

Zdarzyło się jednak pewnego razu, że wędrowny handlarz kupił od dozorcy słonia tego groźnie wyglądającego psa. Gdy go zaprowadził do swej wsi, uwiązał na łańcuchu, aby strzegł domostwa. Biedy pies szczekał i wył z rozpaczy. Nawet jedzenia nie chciał tknąć. W innym miejscu, w tym samym czasie rozpaczał pozbawiony przyjaciela słoń. Też nie chciał jeść i zaczął niebezpiecznie chudnąć. Zaniepokojony maharadża polecił jednemu z ministrów, aby zbadał przyczynę tego dziwnego zdarzenia. Kiedy zbadano słonia, okazało się, że jest on zdrowy i tylko bardzo smutne oczy i brak apetytu wskazywały, że wielkie zwierzę czymś się trapi.

Minister doszedł do wniosku, że powodem smutku słonia musi być rozstanie z kimś bliskim. Dopiero wówczas wydało się, że dozorca sprzedał jego przyjaciela - psa - jakiemuś człowiekowi. Nie wiedziano jednak, skąd pochodzi handlarz. Maharadża rozkazał, aby wszystkie psy w całym kraju na jeden dzień puścić wolno i pozwolić im biegać, gdzie zechcą. Uwolniony nasz psi bohater oczywiście szybko pobiegł do swego przyjaciela słonia. Ten zaryczał głośno z radości z i zaczął jak dawniej huśtać go na trąbie. Teraz już nikt nie śmiał ich rozdzielać. I żyli długo i szczęśliwie. A maharadża powiedział:

 

I wróg może stać się przyjacielem,
kiedy go dobrze poznasz i zrozumiesz.
Przyjaźń może być uzdrowicielem,
jeżeli tylko przyjaźnić się umiesz.

 

Bajki buddyjskie; Janusz Krzyżowski


Udostępnij
  Storytelling   
4


Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Newsletter

Żadnego spamu, za darmo, wysyłka najwyżej raz w miesiącu. W środku linki do najlepszych tekstów oraz ekstra materiały dostępne wyłącznie dla odbiorców newslettera.

Nikomu nie ujawnię Twojego adresu. W podziękowaniu za zaufanie, przygotowałam dla Ciebie mikroksiążkę o kreatywności. Zapisz się i pobierz PDF.